Tag Archive : bre

20 lat temu, dokładnie 2 maja 2001 roku, do grona dwóch banków wirtualnych działających od kilku miesięcy w Polsce (mBank i Volkswagen Bank Direct) dołączył trzeci gracz: Bankgesellschaft Berlin Polska z Inteligo Financial Services. Zaczął się prawdziwy wyścig o tytuł lidera bankowości wirtualnej. Zażarta walka konkurentów – szczególnie mBanku z Inteligo – trwała równo rok.

Trzeba przyznać, że twórcy Inteligo do bólu przypominali dzisiejszych startup’owców. Jak mówi legenda: David Putts i Andrzej Klesyk poznali się przypadkowo w samolocie lecącym z Warszawy do Londynu. Wspólnie założyli w Warszawie Inteligo Financial Services inwestując 200 tyś. dolarów pochodzące z własnych oszczędności. Snując wizję nowoczesnych usług finansowych dostępnych przez Internet i telefon nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie przekonali ponad dwudziestu prywatnych inwestorów do zainwestowania w ich projekt pół miliona dolarów! W następnej rundzie udało im się pozyskać 450 tysięcy USD. W szybkim czasie pozyskali inwestora strategicznego – został nim działający w Polsce od 1997 roku Bankgesellschaft Berlin Polska (BGB Polska), który zainwestował w IFS 6,3 mln USD, stając się współudziałowcem IFS (49% akcji).

Wirtualne Konto Inteligo – bo tak się zazwyczaj pozycjonowało Inteligo – zaskoczyło konkurentów i Klientów kilkoma rzeczami. Po pierwsze w odróżnieniu od mBanku i VW Bank direct oferowało zarówno konto dla osób fizycznych jak i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Po drugie w odróżnieniu od konkurentów twórcy projektu skupili się na solidnym pakiecie startowym, który był znakiem rozpoznawczym Inteligo. Klienci doznawali szoku, jakiego kilkanaście lat później doznali odbierający przesyłkę z kartą od Revolut – okazało się, że można to zrobić dobrze, z polotem i zadbać o unikalne doświadczenie klienta, który w tamtych czasach miał trudne i pionierskie zadanie pod tytułem „aktywacja i obsługa konta i karty w wirtualnym banku”. Trzecim znakiem rozpoznawczym Inteligo był dość agresywny marketing. Pewnie nie wszyscy pamiętają trzydziestosekundowy spot telewizyjny, w którym na sali porodowej kobieta rodzi dziecko w asyście dwóch lekarzy i położnej, a towarzyszący jej mężczyzna tuż po zakończonej sukcesem akcji pyta zawiedziony: „Zaraz… To tylko jedno?” I po chwili zachęca partnerkę do urodzenia drugiego dziecka: „Dalej, kochanie!” Reklama kończyła się trzema kluczowymi słowami: „Inteligo. Wymagaj więcej”. To więcej to były właśnie dwa razy większe zyski na oszczędnościach niż w zwykłym banku. Zresztą nawiązywało do tego samo logo Inteligo składające się z koła i dwóch kropek (był to tzw. „guzik”), które pomimo zmiany właściciela projektu w 2002 roku – zachowało się do dzisiaj.

Reklama telewizyjna Inteligo

W mBanku mówiliśmy na ludzi z Inteligo „Inteligentni” 🙂 Czasem się śmialiśmy z ich posunięć pewni siebie (i z bardziej stabilnym właścicielem za plecami), a czasem do późnej nocy przerażeni analizowaliśmy posunięcia głównego konkurenta, któremu dobrze żarło, a sprzedaż ich kont wystrzeliła w kosmos. Na pewno cały czas się porównywaliśmy, śledziliśmy ich każdy ruch w Tabeli Opłat i Prowizji, rozgryzaliśmy pomysły produktowe, badaliśmy ich w ramach mystery shopping, a kiedy latem 2001 zaczęło się notoryczne obniżanie oprocentowania depozytów spowodowane obniżaniem stóp procentowych – każdy ruch uzależnialiśmy od ich ruchu… Stale chcieliśmy być lepsi. Nie będzie w tym przesady, jeśli stwierdzę, że tak naprawdę konkurencja z Inteligo napędzała nas pozytywnie i dodawała nam poweru. Zupełnie inaczej działa się na rynku, kiedy jest się z kim bić o klienta… I właśnie tym dobrym przeciwnikiem do ciągłej walki było Inteligo. Trzeba przyznać, że mieli rozmach…

Na pewno zmotywowali nas do szybszego wprowadzenia do oferty mBanku mBiznes Konto wraz z kartą płatniczą Visa Business. Ich odważne pomysły reklamowe zachęcały nas do jeszcze większej odwagi przy przygotowywaniu reklam 🙂 Kto wie jakby się dalej potoczyła historia polskiej bankowości cyfrowej gdyby nie kłopoty właściciela projektu – berlińskiego banku, który najpierw przestrzelił na swoich inwestycjach w nieruchomości, a potem pomimo dokapitalizowania przez głównego akcjonariusza – miasto Berlin – odkupił akcje od IFS i sprzedał część detaliczną wraz z IFS polskiemu liderowi bankowości detalicznej Bankowi PKO BP. Pamiętam jak wtedy żartobliwie mówiliśmy pod nosem: „Inteligo? Nein, danke”, ale prawda była taka, że niemiecki właściciel BRE Banku, w którego skład wchodził mBank też nie miał za różowo, na rynku nie było wcale wesoło, pękła bańka internetowa, i sami byliśmy pełni obaw czy to wszystko przetrwa…

Z zespołu Inteligo poznałem i to po latach tylko dwie osoby: Andrzeja Klesyka w dniu wejścia na GPW PZU SA, którego wtedy był Prezesem oraz Marcina Dyczaka, który o czym wtedy w latach 2001-2002 nie wiedziałem – stał po drugie strony barykady i strzelaliśmy do siebie walcząc na (marketingową) śmierć i życie, by potem po latach śmiać się z tego przy dobrym piwie 😉 Na pewno Ci ludzie po dwóch dekadach od tamtego startu z przytupem mają projekt głęboko w pamięci, bo był pionierski, odważny i wpisał się na stałe w historię polskiej bankowości cyfrowej. Wtedy te anonimowe postacie ze zdjęcia to byli moi główni wrogowie – dziś należy im się wielkie kudos za to, że mając mniejsze od BRE Banku zasoby (ludzkie, finansowe, czasowe) weszli na rynek jako trzeci gracz i pocisnęli sprzedaż oraz rozwój oferty i jakby nie patrzeć – działa to do dziś. Pozdrawiam Was koleżanki i koledzy i powodzenia na dalszej drodze!

Pracownicy Inteligo, Zdjęcie: Bankier.pl

Nie ma wątpliwości – współczesna bankowość elektroniczna narodziła się w Łodzi jeszcze w XX wieku. 26 listopada 2000 roku gdy wystartował mBank – na rynku pojawił się dowód na to, że można iść o krok dalej w stronę bankowości cyfrowej, choć wtedy mówiono o niej jeszcze: „bankowość wirtualna”.

Inicjatorem bankowości dostępnej pod strzechą czyli na domowym komputerze był Powszechny Bank Gospodarczy w Łodzi, który jako pierwszy w Polsce uruchomił wirtualny oddział. Rozwiązanie PBG było jednak bardzo ułomne, ponieważ obsługa klienta prowadzona była przez specjalnie do tego powołany wirtualny oddział. Pracownicy banku nazywali go „Cyber Oddział PBG Internet Bank”.

Oddział specjalny

Oddział elektroniczny PBG w Łodzi, miał swój numer rozliczeniowy. Do konta nie wydawano kart płatniczych. Klienci mogli więc co najwyżej na takie konto przelać pieniądze, a następnie przekazać je dalej. Biorąc pod uwagę nie najniższe ceny takiej „wygody”, konto nie było zbyt kuszącą propozycją. Jednak bankowość elektroniczna stała się faktem – 14 października 1998 roku Powszechny Bank Gospodarczy w Łodzi (od dwóch lat wchodzący w skład Grupy Pekao S.A.) uruchomił pierwszą w Polsce bankowość elektroniczną (a tak naprawdę to dostęp online do kont bankowego). Karta IKM (Identyfikacyjna Karta Magnetyczna) zapewniała tzw. odmiejscowienie, dzięki niej odświeżane były środki na rachunku Klienta oraz można nią było sprawdzić saldo w bankomacie. Oddział elektroniczny PBG w Łodzi był pierwszym tego typu rozwiązaniem w Polsce i Europie Środkowej. Zlokalizowany był w centrum Łodzi i zajmował raptem jedno pomieszczenie. Zatrudnionych w nim były zaledwie 8 ludzi, w tym 5 pracowników obsługi, księgowa, informatyk i dyrektor. W pierwszym okresie działalności wszystkie operacje zlecane przez Internet były wprowadzane do systemu księgowego ręcznie. Pierwszy przelew zlecono 2 listopada 1998 r. Była to opłata za telefon na kwotę 235,80 PLN. Na koniec 1998 roku z oddziału elektronicznego banku korzystało ok. 550 klientów, a dzięki całemu przedsięwzięciu procesowano ok. 750 transakcji miesięcznie.

Ostatnia tabliczka „Oddziału Elektronicznego” ściągnięta na pamiątkę przez jednego z pracowników w trakcie przeprowadzki

Rok później – 1 listopada 1999 r., system przekształcono w Centrum Bankowości Elektronicznej Telepekao24. Tele – bo do kompetencji wirtualnego oddziału została włączona obsługa call center; Pekao – bo 1 grudnia 1998 r. nastąpiło połączenie Banku PBG z Bankiem Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna – Grupa Pekao S.A. z siedzibą w Warszawie. Do funkcjonalności kont internetowych dodano w końcu kartę debetową do płatności bezgotówkowych i wypłat w bankomatach. Uruchomiono także Teleserwis, który umożliwiał składanie zleceń telefonicznie. W kolejnej bankowości elektronicznej można już było zrobić bardzo dużo 🙂 Po zalogowaniu Klient mógł: zlecić przelew, założyć lokatę, sprawdzić saldo i historię rachunku.

Jedna z pierwszych wersji systemu TelePekao24

W 2002 roku TelePekao24 przekształciło się w Pekao24. Nim jednak to nastąpiło na rynku pojawił się…

Pierwszy wirtualny

Pierwszy czyli tzw. „stary” serwis transakcyjny mBanku

Taki widok w przeglądarce 26 listopada 2000 roku musiał zrobić wrażenie… Po pierwsze wtedy na rynku pojawiła się nowa bardzo atrakcyjna oferta dla klientów detalicznych (nie bank – bo właścicielem marki mBank był BRE Bank SA funkcjonujący już blisko piętnaście lat), po drugie było to całkiem nowe podejście do modelu operacyjnego bankowości detalicznej: zrezygnowano z oddziałów fizycznych na rzecz zdalnych kanałów sprzedaży, obsługi i komunikacji. Po trzecie: zabrakło certyfikatu SSL przez co połączenie z bankowością internetową w przeglądarce było niezabezpieczone 😉 Z tego powodu jeden z pierwszych Klientów (nick: pjo) odkrywszy to przed złożeniem wniosku o otwarcie eKONTO – zadzwonił na mLinię i otworzył rachunek … przez telefon.

Godzina X czyli Wielki Start – 26 listopada 2000, godzina 00.00

Zamiast opisywać jak przebiegały pierwsze dni funkcjonowania nowego „banku”, ilu ludzi i przy czym się napracowało, by w legendarne już 100 dni ruszył pierwszy wirtualny bank w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej – odsyłam wszystkich zainteresowanych do książki „Droga innowacji” (Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2010), w której pierwszych 10 lat historii banku zostało bardzo dokładnie opisane przez jednego z jego twórców i późniejszego Prezesa BRE Banku – Sławomira Lachowskiego.